niedziela, 23 czerwca 2013

Amerykańska Dziewica / American Virgin (2009)

   Jeden z najgłupszych filmów jakie dane mi było zobaczyć. Już nawet nie chodzi o "żarty", które miały być chyba śmieszne. Nie no nie będę aż taka zła. Są plusy. Wróć. Jednak nie.
  Na początku filmu zapoznajemy się z główną bohaterką jako małą dziewczynką, która od rodziców dostaję lekcje wychowawczą (nauki o seksie itp.) No kurwa. Ja się pytam kto normalny daję swojej 8 letniej (?) córce kondomy ze słowami "Noś cały czas przy sobie, ale nigdy nie używaj." Przecież takie małe gówno może sobie stwierdzić "aha czyli mogę się pierdolić, ale bez gumy."
     Biorąc pod uwagę fakt,że zaraz po tym przenosimy się do jakiegoś kościoła gdzie stoi 21344234 lasek w białych sukniach idąc do ołtarza ze swoimi ojcami i ślubują czystość aż do ślubu można stwierdzić, że ten film nie jest normalny.
     To nie wszystko. Nasza mała Priscilla (główna bohaterka) idzie na studia. Grzeczna, poukładana trafia na wieczną studentkę, która zostaje jej współlokatorką. Żenada, ale ok. Lećmy dalej. Naz (seksi współlokatorka) namawia Priscille na imprezę, gdzie upija ją galaretką z wódą. Kurwa jak można nie poczuć w galaretce wódy ?! Pojebana ?! Na tej jakże zajebistej imprezie zawitał Ed Curtzman jakiś tam gościu kręcący cycki. Bla bla bla. No i laska się schlała "pokazała" cycki i wielkie halo.
      Razem z całą paczką ruszają za Edziem żeby odebrać mu film. W tej jakże przecudownej podróży Priscilla spotyka swojego chłopaka rżnącego jej mentorkę, dzięki której wyznawała zasadę "dziewictwo aż do ślubu" no i lata po knajpach i szuka kogoś kto ją zerżnie. Jednak jej zajebista współlokatorka lubiąca jarać trawę i seks grupowy uratowała ją przed tym haniebnym czynem.
       Więcej szczegółów Wam nie zdradzę, bo pewnie większość chłopaków zainteresował fakt,że film jest zboczony i jest full cycków. Oglądnijcie sobie chłopcy, a dziewczynom polecam jakiś denny romans. Arivederczi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Grzecznie.